7 błędów, przez które okleiniarka generuje straty zamiast zysków

Dodano: 14.11.2025

W małym lub średnim zakładzie stolarskim okleiniarka powinna być maszyną, która przyspiesza produkcję, poprawia jakość i ogranicza reklamacje. W praktyce wiele firm traci na niej pieniądze, często nawet o tym nie wiedząc. Poniżej przedstawiamy 7 najczęstszych błędów, które zamieniają oklejanie w źródło strat.

1) Zbyt wolne tempo pracy vs realne koszty roboczogodziny

Złe ustawienie okelinarki sprawia, że wykonują one swoją pracę dużo wolniej, niż mogą w rzeczywistości. Jeśli roboczogodzina zakładu kosztuje np. 80–120 zł, straty z samego czasu potrafią być większe niż koszt amortyzacji maszyny. Każdy metr/min mniej, to realnie niższa marża na produkcie.

2) Frez wstępny lub agregaty pracują niedokładnie — reklamacje i poprawki

Minimalne odchyłki w kalibracji powodują, że produkt „wygląda średnio”. Klient wraca z poprawką, pracownik wykonuje naprawę. Ten koszt rzadko jest księgowany, ale realnie zjada zysk szybciej niż klej czy energia.

3) Zbyt gruba okleina do zbyt prostych detali

Do prostych korpusów często wystarcza okleina 0,6–1 mm, a zakład zużywa 2 mm „na wszelki wypadek”, podnosząc koszt metra bieżącego bez uzasadnienia. Mnożąc to przez setki elementów miesięcznie – to duże i odczuwalne straty.

4) Zły dobór maszyny do skali produkcji

Maszyny warsztatowe dławione w seryjnej produkcji — częściej stają, wymagają chłodzenia, zużywają się szybciej. Z kolei maszyny „fabryczne” stoją miesiącami niewykorzystane przy mikroseryjnej produkcji – w obu scenariuszach kapitał i czas pracują źle.

5) Klej dobierany „na cenę”, nie pod zastosowanie

Tańszy klej daje krótkoterminową oszczędność, ale długoterminowo zwiększa: smugi, zabrudzenia, odspajanie po czasie oraz konieczność czasochłonnego czyszczenia maszyny. Ostatecznie koszt roboczogodziny + reklamacji przewyższa różnicę w cenie kleju premium.

6) Zaniedbane ustawienia i brak rutynowej kalibracji

Okleiniarka zarabia wtedy, gdy działa jak przewidywalny proces, nie jak loteria. Brak checklisty ustawień (ciśnienie, temperatura, posuw, frez, prowadnice) powoduje, że każda partia wychodzi inaczej — a to generuje poprawki, odpady i stres.

7) Brak liczenia kosztów jednostkowych

Większość właścicieli nie liczy kosztu oklejenia 1 elementu (energia, klej, czas człowieka, amortyzacja + poprawki). W efekcie cena sprzedaży bywa niższa, niż koszt wykonania.

Okleiniarka nie jest kosztowną „szafą w hali”. To urządzenie produkcyjne, które powinno pracować w kontrolowanym, policzalnym procesie. Jak się okazuje, największe straty nie wynikają z awarii, tylko z:

  • błędnych ustawień,
  • złych nawyków,
  • złego doboru wydajności do skali,
  • braku kalkulacji jednostkowej.

Jeżeli potrzebujesz nowej okelinarki w swoim zakładzie – zachęcamy do kontaktu. Dobierzemy dla Ciebie odpowiedni produkt, który spełni założenia produkcyjne.

SPRAWDŹ UŻYWANE OKLEINARKI Z OFERTY

Podobne wpisy: